Autorem strony jest Aktualizacja Powrót do pomocy programu
Paweł Wimmer
[e-poczta] pawel.wimmer@lupus.waw.pl
[klepsydra] 15-VI-1997 [Pajaczek 2.0] Pajaczek 2.0
[zielona kropka][zielona kropka][zielona kropka]

Kilka słów o narzędziach

Praca nad dokumentem HTML wymaga używania różnych narzędzi, które można podzielić na kilka klas.

Edytory HTML

Wprawdzie, jak powiedzieliśmy poprzednio, dokument można zredagować w najprostszym edytorze tekstów, wymagałoby to jednak ręcznego wprowadzania wszystkich kodów, co jest dość uciążliwe. Lepiej jest więc skorzystać z bogatej oferty wyspecjalizowanych edytorów HTML.

Edytory HTML można podzielić umownie na trzy klasy: edytory tekstowe, edytory graficzne i edytory "klockowe".

Przykładem tego ostatniego jest komercyjny program Home Page Author, wchodzący w skład pakietu Internet Mania, firmy Corel, który pozwala wstawiać do dokumentu bloki informacji. Ostateczny efekt widzimy w przeglądarce, nie mamy natomiast bezpośrednio do czynienia z samym dokumentem HTML, który jest tworzony automatycznie "w tle". Jest to całkiem efektywny, łatwy i przyjemny w działaniu program, aczkolwiek nie nadaje się on do tworzenia bardziej skomplikowanych dokumentów.

Pojawił się pierwszy polski program do tworzenia stron HTML - Pajączek, autorstwa Rafała Płatka, dostępny w wersji 1.1x. Został przygotowany w Delphi dla środowisk dla Windows 3.1 (1.11) i Windows 95 (1.12), a filozofią pracy nieco przypomina Home Page Author. Ma nieco mniejszy potencjał niż jego corelowski konkurent, ale jest po polsku i ma możliwość zapisywania dokumentu w standardzie CP 1250 lub ISO-8859-2, z automatycznym zaznaczeniem strony kodowej w nagłówku - META. Ma on charakter kreatora, który zawiera ograniczoną liczbę funkcji, choć dodatkowe kody można wstawić do dokumentu ręcznie.

Mianem edytorów tekstowych określam programy, które pozwalają pracować bezpośrednio z kodami HTML. Choć działają w środowisku graficznym, wyświetlają jedynie tekst dokumentu i kody sterujące. Są to w zasadzie jedyne narzędzia, które nadają się obecnie do zaawansowanej pracy, i dlatego należy bezwarunkowo zaopatrzyć się w kilka programów tego rodzaju.

Edytory tekstowe oferują bardzo zróżnicowane możliwości. Wśród przynajmniej setki programów dla Windows 3.x i Windows 95 znajdziemy pakiety liczące 100-200 KB, jak i potężne kilkumegabajtowe "kombajny", zawierające wszystkie możliwe instrumenty.

Z codziennej praktyki wypływa pewien istotny wniosek, który poddaję pod uwagę autorom stron. Do pracy warto dysponować przynajmniej dwoma programami - dużym, zaawansowanym edytorem do tworzenia skomplikowanych konstrukcyjnie stron, oraz małym, szybkim edytorem do wprowadzania poprawek i aktualizacji. Duży program pozwoli stosunkowo łatwo skonstruować cały zespół stron, jego niewielki "pomagier" natomiast posłuży do drobnych, bieżących uzupełnień, zwalniając od konieczności ładowania potężnego instrumentarium podstawowego edytora. Tak właśnie jest redagowana strona Wydawnictwa Lupus, która jest aktualizowana nawet 2-3 razy dziennie.

Za najbardziej zaawansowane edytory, oferujące najwięcej narzędzi, można uznać programy:

Wymienione tutaj edytory są bezwzględnie najsilniejsze w swojej klasie, przy czym ostatnio na czoło wysunął się znów HotDog 3.021, dzięki pełniejszej obsłudze standardu HTML 3.2 w swojej najnowszej (styczeń 97) wersji. Wersja ta została rozbudowana o tzw. snaglets, czyli zestaw osobnych do tej pory programów do tworzenia wybranych elementów strony - wstawiania apletów i skryptów w języku Java, budowania animacji, tworzenia ramek itp. Program jest niezwykle konfigurowalny, ale bardzo powolny w działaniu i nieco za mało przejrzysty.

Program WebEdit 2 jest znacznie wygodniejszy w obsłudze i szybszy w działaniu, oferuje też silne instrumentarium, choć nie został zaprojektowany zgodnie z najnowszymi tendencjami, coraz powszechniej przyjmowanymi w konstruowaniu interfejsu. Pozostaje także w tyle, jeśli chodzi o obsługę najnowszych rozszerzeń języka.

Szczególną uwagę należy zwrócić na bardzo nowocześnie zaprojektowany HomeSite 2.5, który jest szybki, obsługuje najnowsze rozszerzenia, jest zintegrowany z narzędziami zewnętrznymi (analizator składni CSE HTML Validator i HTML Reference Library) i jest niezwykle ergonomiczny, wynosząc tę cenną cechę na niedoścignione dla konkurencji szczyty. Pozwala szybciej i wygodniej tworzyć pojedyncze dokumenty i całe ich kompleksy (tzw. projekty). Jest to bez wątpienia jeden z najdoskonalszych programów tej klasy na rynku, a godne uwagi jest to, że został zaprojektowany przez jedną osobę, nota bene zawodowego rysownika. Początkowo program był oferowany bezpłatnie, ale cieszył się tak ogromnym powodzeniem (najchętniej obecnie kopiowany edytor, mający czwarte miejsce wśród wszystkich programów shareware'owych), że autor postanowił zdyskontować sukces wyznaczeniem opłaty za shareware'ową wersję 2.5.

Inne silne narzędzia to:

Na osobną uwagę zasługują polskie edytory. Bardzo silnym i zaawansowanym narzędziem jest shareware'owy Pajączek 2.0 dla Windows 3.1, który można zaliczyć do rzędu dziesięciu najmocniejszych edytorów w środowisku Windows. Obszerny opis funkcji edytora można przeczytać w tym miejscu..

Do małych edytorów, wygodnych w codziennym użyciu, można zaliczyć np. HTMLed, DiDa, HTMLpad, CMED, WebDesigner, DerekWare HTML Author, HTML Notepad. Oczywiście jest ich znacznie więcej i każdy powinien wybrać coś stosownego dla siebie. Przede wszystkim warto przejrzeć internetowe serwisy shareware'owe, gdzie kilka razy w tygodniu pojawiają się nowości, a w archiwach znajdziemy mnóstwo całkiem dobrych programów. Szczególnie warto polecać programy dla Windows 3.1, gdyż wielu autorów stron może je wykorzystać dzięki emulacji w innych systemach operacyjnych niż Windows. Osoby pracujące na co dzień w Windows 95 bezwzględnie powinny się zainteresować ofertą dedykowaną dla tego środowiska.

Jakimi cechami powinien dysponować dobry edytor HTML?

Codzienna praktyka pokazuje, że przede wszystkim powinien dysponować obfitością skrótów klawiszowych. Jest to cenna cecha, gdyż w edytorze pracujemy przede wszystkim w trybie "tekstowym" (podobnie jak w Notatniku-Notepadzie w Windows) i znacznie wygodniej jest korzystać ze skrótów niż nieustannie sięgać do myszki. SpiderPad dla Windows 3.1 i Windows 95 zawiera nawet możliwość przedefiniowania skrótów, co pozwala je dostosować do własnych upodobań. Niemniej należy pamiętać, że utarł się kanon podstawowych skrótów (np. Ctrl+B dla pogrubienia), których nie należy zmieniać. Autorzy edytorów HTML zbyt często jednak stosują własne konwencje, które wyraźnie różnią się między sobą.

Drugą pożądaną cechą dobrego edytora (mówimy tutaj o dużych programach) powinna być obfitość funkcji. Byłoby dobrze, aby program obsługiwał wszystkie funkcje, nawet wykraczające poza kanon HTML 3.2, a więc pozwalał tworzyć tabele, formularze, ramki, wspomagał definiowanie czcionek i barw, pomagał tworzyć mapy odsyłaczy na grafikach, ułatwiał wprowadzanie skryptów i apletów, a ostatnio także stylów i ActiveX. Niektóre edytory są nawet dostarczane z kilkoma gotowymi skryptami (WebEtch, WebEdit, HomeSite, Pajączek) i apletami (LiquidFX, HotDog 3).

Coraz więcej programów dysponuje kreatorami (Wizard) poszczególnych funkcji, a niektóre składniki dokumentu można wprowadzać w trybie graficznym, np. definiować ramki czy budować tabele. Mistrzowskie rozwiązania są zawarte zwłaszcza w Hot Dog 3, który dosłownie prowadzi za rękę w trakcie budowania strony o określonym charakterze. Przegląd oprogramowania shareware'owego pokazuje, że w sieci pojawiają się programy w kolejnych wersjach beta, sukcesywnie rozbudowywane przez autorów i opatrywane nowymi funkcjami. Warto śledzić ich rozwój.

Jeszcze jedną cechą dobrego edytora jest jego konfigurowalność i otwartość. Konfigurowalność pozwala dostosowywać środowisko pracy do swoich wymagań (np. czcionka w edytorze, domyślna przeglądarka do podglądu strony, ścieżki dostępu dla różnych typów plików itd.). Otwartość pozwala z kolei definiować swoje własne znaczniki (tzw. custom tags). Dzięki niej możemy samodzielnie uzupełniać funkcje edytora o polecenia, których sam nie zawiera, albo budować gotowe, skonkretyzowane polecenia, np. adres poczty elektronicznej autora, konkretny styl, często używany adres pewnej strony w Internecie, jakaś specyficzna kombinacja polecenia i jego parametrów). Wszystkie zaawansowane edytory pozwalają na większą czy mniejszą inwencję właściciela, a najlepsze narzędzia oferuje tutaj Hot Dog 3.

Niektóre programy (WebEdit, ReVol WebWorker, HomeSite, HotDog i inne) dysponują wbudowanym podglądem graficznym dokumentu, który pozwala szybko kontrolować postać strony. Na ogół jednak są to nieco uproszczone przeglądarki, nie wykraczające poza standard HTML 2, więc lepiej jest korzystać z pracującej w tle przeglądarki WWW, która bardziej precyzyjnie odzwierciedli wynik naszych starań.

Bardzo ciekawe rozwiązanie stosuje Hot Dog 3, który zawiera wprawdzie swój własny, uproszczony podgląd graficzny, ale potrafi korzystać ze zintegrowanego ze swoim obszarem roboczym Internet Explorera 3, który wtapia się w edytor, choć sama przeglądarka pozornie nie jest uruchomiona jako oddzielny program. Analogiczne rozwiązanie zostało wprowadzone w finalnej wersji HomeSite 2, z tym, że edytor wymaga posiadania, dla poprawnej współpracy, Internet Explorera od wersji 3.01.

Na zakończenie tej części warto wspomnieć o edytorach HTML, które pracują w trybie graficznym.

Popularnym narzędziem jest Internet Assistant dla Worda 6 (Windows 3.x) i Worda 7 (Windows 95). Z polską wersją edytora (dla Windows 95) współpracuje poprawnie dopiero wersja 2.03z (jest już także dostępna wersja 2.04) - zobacz rys. 4.2. Użytkownik Worda może zredagować swój dokument w edytorze w taki sam sposób, jak każdy plik .DOC, a następnie, za pomocą Assistanta, wyeksportować go do postaci HTML. Wszystkie kody HTML są generowane automatycznie. Zaletą posiadania Internet Assistanta jest fakt, że możemy dokonywać edycji strony wczytanej do Internet Explorera - po wybraniu funkcji edycja zostaje uruchomiony Word i Internet Assistant. Doskonałe narzędzia do edycji dokumentów HTML zaprezentował ostatnio Word 97.

Dobrym narzędziem jest Internet Publisher dla edytora WordPerfect, zawarty w Corel WordPerfect Suite 8, który w najnowszej wersji potrafi (wreszcie) uwzględniać polskie znaki.

Podobne, ale wygodniejsze narzędzie istnieje także dla WordPro, edytora firmy Lotus. Jest ono wbudowane standardowo w edytor i pozwala zarówno wczytywać do WordPro pliki z sieci, jak i posyłać gotowe strony na serwer WWW.

Ostatnio jest mocno reklamowany edytor FrontPage (nabytek Microsoftu, przejęty wraz z firmą Vermeer Technologies), który jest zresztą znacznie dalej sięgającym kombajnem do utrzymywania całego systemu stron WWW. Edytor pracuje w trybie graficznym, ale choć ma już obecnie (wersja FrontPage 97) spore możliwości, zdecydowanie ustępujące specjalizowanym programom "tekstowym". FrontPage 97 jest za to dostarczany z tzw. BonusPakiem, który zawiera narzędzia wspomagające, m.in. MS Image Composer i MS GIF Animator.

Polskiego użytkownika powinien zainteresować edytor FrontPad (okrojona wersja FrontPage'a), który jest dostarczany razem z pakietem Microsoft Internet Suite 4 (czyli z popularnym Internet Explorerem). Jest całkowicie spolszczony i uwzględnia strony kodowe.

Słabszym produktem jest Corel WEB.DESIGNER (wersja z pakietu CorelWEB GRAPHICS SUITE), który oferuje nieco mniej narzędzi, aczkolwiek jest już wspomagany szeregiem dodatkowych programów do tworzenia grafiki, animacji itd., a także zawiera ogromny zbiór 8 tys. gotowych grafik GIF i JPEG, do wykorzystania na stronach. Najnowszy pakiet firmy, CorelWEB GRAPHICS SUITE jest wydajnym i wszechstronnym narzędziem, aczkolwiek należy pamiętać, że jest to produkt komercyjny.

W marcu 1997 pojawił się potężny Corel WebMaster Suite, który zawiera znacznie ulepszony edytor, wspomagany przez niezwykle rozbudowane instrumentarium graficzne - wszystkie programy z GRAPHICS.SUITE oraz PhotoPaint, SiteManager i WebData. To obecnie najsilniejszy i najbardziej wszechstronny pakiet graficzny do budowania i zarządzania serwisem internetowym. Poprawiony WebDesigner potrafi budować ramki.

Wielu użytkowników skorzysta zapewne z edytora wbudowanego w Netscape Navigatora (w wersji Gold) lub Netscape Communicatora. Jest to raczej prosty program, ale wielu osobom wystarczy w ich pracy. Za to można polecać najnowszy edytor Netscape Composer, w pakiecie Netscape Communicator 4, który także jest edytorem poziomu elementarnego, ale potrafi uwzględniać stronę kodową dokumentu.

W sieci jest także dostępny darmowy AOL Press, zaawansowany i dobrze zintegrowany z Internetem edytor America Online, pracujący w trybie graficznym. Autorzy przygotowali wersje dla Windows 3.x, Windows 95/NT i Macintosha. W stadium beta znajduje się komercyjny Claris HomePage (można skopiować z sieci wersję testową), który m.in. pozwala budować ramki.

Należy podkreślić, że edytory pracujące w trybie graficznym, nawet te najlepsze, są generalnie nieco słabszymi funkcjonalnie narzędziami niż wyspecjalizowane edytory o charakterze tekstowym. Ich wadą jest na ogół (choć nie zawsze) brak dostępu do kodów sterujących i w zasadzie niejednokrotnie należałoby dokonywać dodatkowej edycji wygenerowanego za ich pomocą dokumentu. Niemniej dla wielu (może nawet większości) osób będą stanowić wystarczające narzędzie.

Zaawansowane narzędzia edycyjne zawiera najnowszy Microsoft Office 97, którego części składowe są wyposażone w instrumenty pozwalające w wygodny sposób tworzyć strony WWW o najróżniejszym charakterze. Wszystkie narzędzia znajdą się oczywiście w polskiej wersji Office'a, która ma się ukazać na przełomie I i II kwartału.

Programy specjalizowane

Do dyspozycji mamy nie tylko edytory HTML ogólnego użytku, ale i wiele wyspecjalizowanych narzędzi skupiających się na wybranych funkcjach.

I znowu, ze względu na popularność Microsoft Office, warto zwrócić uwagę na Internet Assistanta dla arkusza kalkulacyjnego Excel. Jest to biblioteka, która integruje się z Excelem i pozwala wyeksportować cały arkusz lub zaznaczony fragment do postaci HTML. Jest to po prostu proces generowania tabeli, efektywny i szybki w działaniu, jednakże po jego zakończeniu warto jeszcze dokonać drobnego ręcznego retuszu dokumentu. Gdy w pracy liczy się czas, a musimy dokonać transformacji obszernych danych tabelarycznych, nakładka na Excela sprawdza się doskonale.

Podobne narzędzie jest dostępne w arkuszu Quattro Pro Corela, choć i tutaj pojawiają się podobne kłopoty, jak w przypadku Internet Publishera. Także i pakiety grafiki prezentacyjnej w obu konkurujących zestawach Microsoftu i Corela potrafią zamieniać prezentacje na zespoły stron WWW.

Przykładowo, Corel Presentations 7, zawarte w pakiecie Corel Office Professional (istnieje także w wersji Standard), ma możność eksportowania prezentacji do kilku wyspecjalizowanych formatów. Gdy wybierzemy HTML, program dokonuje automatycznej konwersji poszczególnych stron do postaci HTML, łącznie z eksportem grafiki do formatu GIF. Można w ten sposób automatycznie (i bardzo szybko) utworzyć zespół powiązanych ze sobą stron, które wystarczy już tylko posłać na serwer WWW. Efekt jest bardzo dobry, a program bezbłędnie wiąże ze sobą wszystkie elementy prezentacji. Ciekawostką jest technika Corel Barista, dostępna w różnych programach Corela (także najnowsze zestawy typu Suite), pozwalająca budować strony oparte na technice języka Java.

Wyspecjalizowanym narzędziem jest Corel WEB.DATA dla Windows 95, który bardzo szybko i skutecznie zamienia na dokumenty WWW arkusze kalkulacyjne i bazy danych w wielu popularnych formatach. Dla osób i firm, które prezentują w Internecie bazy danych, jest to dobry wybór.

Wśród firm wyspecjalizowanych w dostarczaniu programów dla Internetu wyróżnia się Sausage Software, która jest twórcą bardzo silnego edytora HotDog. Oprócz edytora dostępne są programy do tworzenia specjalnych elementów. Program Flash generuje skrypty Javy, Clickette (zobacz rys. 4.4) tworzy animowane przyciski, CrossEye potrafi budować mapy odsyłaczy internetowych na grafikach, FrameGang ułatwia tworzenie ramek. W Internecie są dostępne 15-30-dniowe, w pełni funkcjonalne wersje demonstracyjne tych programów. Wszystkie te programy zostały ostatnio także zintegrowane z edytorem Hot Dog 3, a w sieci pojawiły się już nowe pakiety tej firmy.

Bardzo interesującym programem dla Windows 3.x i Windows 95 jest GIF Construction Set, który pozwala tworzyć złożone, wieloramkowe pliki GIF, które "żyją" na stronie WWW, dzięki animacji. Jeszcze wygodniejszym w obsłudze programem jest PhotoImpact GIF Animator dla Windows 95, który ma nieco mniej funkcji, ale oferuje znacznie wygodniejsze środowisko do tworzenia złożonych obrazków. Z kolei VideoCraft GIF Animator jest programem, który chyba najdalej posunął technikę animowania, oferując niezmierzoną liczbę efektów specjalnych.

Na uwagę bez wątpienia zasługuje także norweski WebPaint dla Windows 95, który jest połączeniem programu malarskiego i modułu do składania obrazków w animowaną całość. Dzięki temu jest bardziej wszechstronny. Rolę narzędzia do składania, z elementami retuszu, pełni również WebImage, który jest dostępny w wersjach od 1.78 (Windows 3.1) do 2.0 (Windows 95 i NT). Ten ostatni program jest rozwinięciem znanego wcześniej pakietu MetalWorks, dostarczanego razem z HotMetal Pro 2.0, firmy SoftQuad. Cechą wyróżniającą WebImage (mowa o wersji dla Windows 95) jest zdolność łatwego kreowania stylizowanych przycisków. Program pozwala również tworzyć graficznie mapy odsyłaczy na obrazku. Razem z WebImage jest dostarczany I Spy, który jest wygodną przeglądarką grafiki i narzędziem do budowania katalogów miniatur.

Osobne miejsce zajmują komercyjne CorelWEB GRAPHICS.SUITE (Windows 3.1) i Corel WebMaster Suite (Windows 95), który zawiera m.in. moduł Corel MOVE, pozwalający budować animowane GIF-y. Jest to dość skomplikowany i niezbyt łatwy w obsłudze program, ale mający potężne możliwości. Profesjonalista, który zdecyduje się na zakupienie całego pakietu, zyska tutaj ogromne możliwości. Produkt Corela bezwzględnie powinien się znaleźć w narzędziowni zaawansowanego autora stron, gdyż oferuje praktycznie wszystkie potrzebne narzędzia graficzne.

Dobrym narzędziem jest Microsoft Image Composer, służący do tworzenia elementów graficznych dla stron WWW, także interaktywnych. Jest to pakiet do obróbki map bitowych, zawierający ok. 500 efektów specjalnych. Program ściśle współdziała z pakietem Microsoft GIF Animatorem. Image Composer pozwala tworzyć grafikę internetową, którą można wstawiać bezpośrednio na strony WWW, ale efekt pracy Image Composera można również przeciągać do okna roboczego GIF Animatora, składając z odrębnych grafik sekwencję ramek, czyli tzw. animowany GIF. Oczywiście całość pracuje pod kontrolą Windows 95. Oba programy wchodzą w skład BonusPak dla FrontPage 97.

Poczet tej klasy aplikacji uzupełnia wreszcie produkt innej znanej firmy software'owej - Micrografxa. ABC QuickSilver jest bezpłatnym dodatkiem do aplikacji graficznych Micrografxa, który pozwala za pomocą Micrografx Designera budować interaktywną grafikę wektorową (!) i wstawiać ją na strony WWW. Interpretacja tego rodzaju elementów jest możliwa dzięki specjalnej wtyczce (plug-in) dla Internet Explorera i Navigatora - QuickSilver.

Pojawiło się kilka specjalnych programów do definiowania szesnastkowych wartości kolorów tła dokumentu i odsyłaczy. W niektórych zastosowano suwaki, pozwalające płynnie zmieniać wartości. Potem wystarczy już tylko kliknięciem skopiować kod do schowka i wstawić go do dokumentu. Za najlepszy (a w każdym razie jeden z najlepszych) program można uznać Color Wizard, dostarczany w ramach programu HTML Reference Library, gdyż oferuje najwięcej narzędzi i uwzględnia wymogi stylów. HTML Reference Library (wersja 3) dla Windows 3.1 i Windows 95, autorstwa Stephena Le Hunte, to nieodzowny instrument dla każdego bardziej ambitnego autora stron WWW. Jest to plik pomocy (Help), zawierający bardzo przystępny wykład języka HTML 3.2 (oczywiście w języku angielskim), ilustrowany przykładami użycia. Oczywiście także i ten program jest dostępny w Internecie, a w dodatku jest oferowany bezpłatnie.

Można również polecać śledzenie w Internecie macierzystych stron producentów oprogramowania internetowego, którzy zamieszczają tam materiały szkoleniowe (np. Netscape i Microsoft), organizacji World Wide Web Consortium, a także wielu innych serwisów, których nie sposób tu wymienić. Na stronie Microsoftu (a także na stronie Lupusa) można znaleźć HTMLref. Jest to 125-kilobajtowy plik pomocy, opisujący polecenia interpretowane przez MS Internet Explorer 3.

To tylko krótki przegląd ciekawego oprogramowania internetowego, uświadamiający istnienie wielu programów pomocniczych, które mogą się przydać przy tworzeniu stron. Warto także uważnie śledzić serwisy shareware'owe, gdyż programy takie pojawiają się niemal codziennie. Ci, którzy nie mają jeszcze dostępu do Internetu, niech poszukają innych możliwości zdobywania programów, które są często dostępne na dyskietkach i dyskach kompaktowych, zwłaszcza z czasopismami komputerowymi.

Przeglądarki WWW

Przez wiele lat na rynku dominowały tradycyjne przeglądarki graficzne wśród których standardem był program NCSA Mosaic. Obecnie walka o prymat bardzo się zaostrzyła i w zasadzie pozostały na placu boju dwa podstawowe standardy - Netscape Navigator/Communicator i Microsoft Internet Explorer, oba w wersjach dla Windows 3.1 i Windows 95. Pozostałe produkty bardzo wyraźnie odbiegają swym możliwościami od tych programów. Choć Navigator nieco ustępuje obecnie możliwościami Internet Explorerowi, jego przewagą jest dostępność na wielu platformach systemowych.

W tej chwili zaimplementowano już nowy standard języka HTML - wersję 3.2. Pierwszy był tutaj Internet Explorer 3 i on właśnie dysponuje największymi możliwościami, aczkolwiek nie należy oczekiwać, że Netscape zrezygnuje z walki. Prawdopodobnie dotychczasowa przewaga Navigatora znacznie zmaleje i rynek zostanie podzielony między obu konkurentów. Navigator jest dostępny dla kilkunastu różnych platform, Internet Explorer natomiast obsługuje kilka (wkrótce ma się pojawić wersja dla Unixa, co można interpretować jako chęć przejęcia części rynku w konkurencyjnym systemie operacyjnym), więc praktycznie wszyscy zainteresowani mogą się zaopatrzyć w co najmniej jeden z dwóch najlepszych programów tej klasy.

Przeglądarki są bezpłatne dla osób indywidualnych i można zalecać zainstalowanie obu programów. Trudno nie dostrzec, że obecnie największe możliwości oferują programy dla Windows 95. Autorzy stron powinni zresztą dysponować kilkoma programami, za pomocą których będą sprawdzać praktyczne działanie swoich stron. Jest to konieczne w trakcie redagowania dokumentu, gdyż na bieżąco możemy się zorientować, jaki jest rzeczywisty efekt naszych starań. Wprawdzie niektóre edytory HTML dysponują wbudowanym podglądem graficznym, ale siłą rzeczy odbiega on w pewnej mierze od realiów, zwłaszcza gdy stosujemy bardziej zaawansowane formatowanie.

Programy graficzne

Programy graficzne są przydatnym uzupełnieniem, gdy zamierzamy wstawiać na nasze strony grafikę. Wprawdzie nie są absolutnie konieczne, gdyż możemy skorzystać z grafiki znajdującej się na innych stronach w Internecie (jest to powszechna praktyka), ale niekiedy trzeba będzie samodzielnie zbudować jakiś obrazek i wtedy przyda się stosowne narzędzie.

Istnieje wiele powszechnie znanych programów komercyjnych, bitowych i wektorowych, które pozwalają eksportować grafikę do formatu GIF i JPEG. Są one jednak dość kosztowne. Warto się za to posłużyć tańszymi programami shareware'owymi.

Jednym z najwygodniejszych narzędzi jest znany program PaintShop Pro, dostępny w wersji 3.11 dla Windows 3.x i 4.12 dla Windows 95. Pozwala on tworzyć m.in. grafiki w formacie GIF, z opcjami 89a interlaced (z przeplotem, wyświetlane na ekranie przeglądarki w kolejnych, coraz bardziej precyzyjnych "przybliżeniach") i transparent (przezroczyste). Zwłaszcza ta druga opcja jest szczególnie cenna, gdyż zapisane w ten sposób grafiki są przezroczyste, a więc nie zawierają tła. Jest to szczególnie efektowne na stronie WWW.

Grafiki z przeplotem można tworzyć także za pomocą programów Graphics Workshop, WinGIF, LViewPro, VuePrint dla Windows 3.1, LViewPro dla Windows 95 oraz GIFTOOL dla DOS. Grafiki przezroczyste tworzą LViewPro dla Windows 3.1 i Windows 95, VuePrint i GIF Construction Set dla Windows 3.1 i Windows 95.

Jak wspominaliśmy wyżej, na rynek programów graficznych dla potrzeb Internetu wkroczył Microsoft, prezentując Microsoft Image Composer. Pakiet pozwala wstawiać do pola roboczego gotowe grafiki w wielu popularnych formatach bitowych, a także dodawać kształty narysowane za pomocą własnych narzędzi rysunkowych lub skanowane z poziomu programu. Możliwe jest również wstawianie napisów. Każdy z obiektów kompozycji (tzw. sprite, czyli duszek) może być poddany dodatkowej obróbce za pomocą przekształceń oraz narzędzi malarskich i retuszerskich, których obszerna paleta jest wbudowana w program. Ponadto możliwe jest wykorzystanie narzędzi firm trzecich, np. Kai's Power Tools czy plug-inów z Adobe Photoshop. Narzędzia zostały dobrane pod kątem zastosowań internetowych. Obiekty można w swobodny sposób komponować do postaci ostatecznej grafiki, która jest zapisywana albo w oryginalnym formacie Image Composer (MIC), albo w jednym z bitowych formatów akceptowanych w Internecie.

Nowością jest również Micrografx Windows Draw 5 Graphics and Print Studio, który jest udoskonaloną wersją Windows Draw 4 dla Windows 95 dla rynku domowego i małych biur (SOHO). Pakiet zawiera wbudowany moduł Instant 3D (znany z ABC Graphics Suite), pozwalający tworzyć trójwymiarowe obiekty, m.in. napisy. Paletę instrumentów uzupełniają nowe narzędzia rysunkowe, efekty specjalne i biblioteki CoolShapes. Pakiet może bezpośrednio generować grafikę w formatach GIF i JPEG dla potrzeb dokumentów HTML. Wbudowany ABC QuickSilver pozwala tworzyć interaktywną grafikę wektorową dla stron WWW. Na dysku kompaktowym znalazł się obszerny zbiór 20 tys. gotowych grafik oraz setki szablonów do natychmiastowego wykorzystania w różnych zastosowaniach.

Programy sprawdzające poprawność składni

Nawet najlepsi i najbardziej doświadczeni autorzy popełniają błędy, gdyż skomplikowane dokumenty zawierają mnóstwo kodów sterujących. Wiele z tych omyłek nie wpływa wprawdzie na wyświetlanie dokumentów w przeglądarce, ale są zaliczane do uchybień formalnych, jak na przykład błędy w zagnieżdżaniu poleceń czy brak cudzysłowu wokół adresu w odsyłaczu.

Poprawność składni można sprawdzić on-line, korzystając z tzw. parsera. Pod adresem http://ugweb.cs.ualberta.ca/~gerald/validate/ mieści się A Kinder, Gentler Validator, który pozwala podać w wyświetlonym formularzu adres strony WWW, którą chcemy skontrolować. Parser generuje raport, w którym "wytyka" wszystkie znalezione usterki, zgodnie z deklaracją typu dokumentu, znajdującą się na stronie. Kinder wprowadza do zakresu usług specyfikację poszerzonego języka HTML (Cougar). Analogicznym, wysokiej klasy serwisem WebTechs HTML Validation Service, dstępny pod adresem http://www.webtechs.com/html-val-svc/. WebTechs także oferuje eksperymentalne sprawdzanie poziomu HTML 3.2+

Niedawno pojawił się także Doctor HTML, również dokonujący online bardzo wszechstronnej analizy wskazanej strony. Jest on dostępny pod adresem http://imagiware.com/RxHTML/. Doctor HTML nie zawiera jednak na razie kompletnego parsera SGML.

Nowym nabytkiem jest również polski parser SWAT, który także zapowiedział obsługę HTML 3.2+.

Obszerną listę usług można znaleźć w serwisie wyszukiwawczym Yahoo: Yahoo! - Computers and Internet:Software:Data Formats:HTML:Validation/Checkers.

Jeśli zamierzamy sprawdzać poprawność składni w DOS-ie, będziemy mogli się posłużyć parserem J. Clarka, który jest już klasyką w Internecie i podstawą dla wielu sieciowych parserów. Opis program można znaleźć pod adresem http://www.jclark.com/sp/. Sam program można skopiować ze strony WWW Wydawnictwa Lupus.

W serwisie shareware'owym Windows95.com znalazłem program CSE Validator dla Windows 95, który można skopiować na swój dysk, a następnie posłużyć się nim off-line (samodzielnie lub we współpracy z edytorem HomeSite). Jest to skuteczne i szybkie w działaniu narzędzie, które wychwytuje błędy i wyświetla ich listę. Niekiedy drobna omyłka, polegająca na niezamknięciu cudzysłowu, powoduje na zasadzie domina lawinę dalszych błędów, jego poprawienie zaś natychmiast je usuwa. Jest to bardzo cenny instrument, nieodzowny nawet wtedy, gdy mamy już spore doświadczenie w konstruowaniu stron. Obfitość kodów na stronie powoduje czasem trudności w ich poprawnym ustawieniu. W końcu nawet najlepsi pisarze czy dziennikarze popełniają "literówki", które musi wychwycić korekta! Trzeba jedynie pamiętać, że program nie zawiera pełnego parsera SGML i nie jest ostateczną instancją, gdy zależy nam na pełnej zgodności z HTML 3.2.

Na internetowej stronie Spyglass znajdziemy darmowy program Spyglass HTML Validator dla Windows 95 - program zawierający kompletny parser SGML, który należy zalecać każdemu webmasterowi pracującemu w tym środowisku.

Nowością jest doskonały HTML Powertools dla Windows 3.1 i 95 (Opposite Software), będący rozbudowanym zestawem do analizowania składni stron, edycji składni poleceń dotyczących grafik, poleceń META, zastępowania ciągów znaków, zamykania par znaczników itd.

Wbudowane analizatory składni (tag checker) zawierają też m.in. edytory WebEdit i Hot Dog, a najlepszym wśród edytorów wbudowanym validatorem dysponuje Webber.

Inne narzędzia

Wiele osób interesuje się językiem programowania Java i jego uproszczoną wersją JavaScript. Niedawno pojawił się także Visual Basic Script, promowany przez Microsoft. Starym (ale stale aktualnym) standardem, popularnym na platformie unixowej, jest język PERL, pozwalający tworzyć wyspecjalizowane skrypty CGI. Zapewne jednak znakomita większość autorów stron nie będzie się zajmować programowaniem, ale chętnie wykorzysta gotowe skrypty i aplety. W sieci pojawia się ich coraz więcej i często są one oferowane bezpłatnie.

Konstruowanie stron zawierających takie elementy będzie wymagało przede wszystkim znajomości składni, za pomocą które wkomponowujemy gotowe skrypty i aplety. Należy więc polecać śledzenie serwisów, które specjalizują się w tej tematyce. Na przykład Virtual Servers Web Resource Center, zawiera obfity materiał tego typu, łącznie z plikami do skopiowania, przykładami użycia i dokumentacją.

Niedawno pojawił się ActiveX Control Pad firmy Microsoft, który zawiera także wbudowane narzędzie HTML Layout Control. Ten bezpłatny edytor dla środowiska Windows 95 automatyzuje wprowadzanie obiektów ActiveX do stron WWW, pozwalając obudowywać je skryptami Visual Basic Script. Ponadto umożliwia tworzenie tzw. layoutów, które znacznie uelastyczniają komponowanie elementów tekstowych i graficznych. Zarówno ActiveX, jak i layouty są interpretowane przez Internet Explorera 3, choć ostatnio Netscape zapowiedział wprowadzenie ActiveX do Navigatora. Istnieje już także wersja 5 MS Visual Basica do edycji skryptów dla potrzeb stron WWW.

Nowszym (marzec 1997) narzędziem jest JMK JavaScript Author), doskonały darmowy edytor JavaScript dla środowiska Windows 95. Narzędzia wspomagające tworzenie skryptów zawiera polski edytor Pajączek 2.

W ramach "innych narzędzi" warto także wspomnieć o licznikach stron. Każdy autor strony ma ambicję szerszego zaistnienia w Internecie, a najbardziej jaskrawym dowodem powodzenia jest licznik rejestrujący liczbę odwiedzin. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest nawiązanie kontaktu z dostawcą usług internetowych, który powinien posiadać u siebie na serwerze stosowne skrypty. Powinien też przekazać swojemu klientowi składnię polecenia, które trzeba wstawić na swoje strony (nie wszystkie, ale przynajmniej kluczowe). Przykład dość elegancko wyglądającego licznika można zobaczyć m.in. na stronie wydawnictwa Lupus. Liczniki oferuje swoim klientom np. Polbox, udostępniając za darmo miejsce na strony WWW. Darmowy licznik oferuje jedna z amerykańskich firm, a opis tej usługi można znaleźć na stronie Licznik trafień.

Dla autora strony jest także ważny mechanizm posyłania swoich plików na serwer. Można to robić za pomocą zwykłego programu FTP. WebEdit i Hot Dog pozwalają to robić w tle, bezpośrednio z poziomu edytora. Szczególnie silne narzędzie zostało zaprezentowane w ostatniej wersji Hot Doga dla Windows 95. Bardzo ciekawym rozwiązaniem może się pochwalić HomeSite 2.0, który pozwala otwierać plik po prostu z serwera WWW, a następnie posyłać go z powrotem za pośrednictwem Web Publishing Wizard Microsoftu. Wszystko to dzieje się w tle, bez otwierania żadnego programu FTP. Microsoft promuje zresztą Web Publishing Wizard wśród autorów edytorów HTML, a HomeSite jest pierwszym takim narzędziem (najlepiej zresztą zintegrowanym z internetową strategią Microsoftu). Podobne, ale swoje własne rozwiązania, stosuje edytor wbudowany w Netscape Navigator Gold, a narzędziem FTP dysponuje również Lotus WordPro. Program kliencki FTP zawiera także polski Pajączek 2.

Autorzy stosujący formularze (np. typu mailto:) powinni się zaopatrzyć w narzędzie służące do odczytywania otrzymywanych informacji zwrotnych, czyli po prostu nadających im bardziej czytelną i usystematyzowaną postać. Znam dwa takie narzędzia dla Windows 95 - mailto:Formatter i Indalo Post (dostępne w serwisie Windows95.com). Nie są mi natomiast znane analogiczne programy dla innych środowisk.